Imagin z Harry'm, prawdopodobnie będzie dwu-częściowy bo wyszedł nieco dłuższy. Mamy nadzieję że wam się spodoba
-Jak mogłeś mi to znowu zrobić??!!-krzyczałam na Harry'ego, rzucając w niego kolejną gazetą, gdzie na okładce znajdował się Harry namiętnie całujący się z jakąś blondynką.
-Nie chciałem! [T.I] zrozum, byłem pijany i..- przerwałam mu
-Ty nigdy nie myślisz co będzie dalej! ja mam tego dość, po prostu dość, ciągle ta sama wymówka- krzyczałam przez łzy, kochałam go, kochałam tego debila a on co, znowu kolejna dziewczyna, znowu zdrada!
-[T.I] kocham Cię i tylko ciebie- powiedział, chwytając mnie za nadgarstki.
-Zostaw mnie, właśnie widzę jak mnie kochasz- wskazałam mu na gazetę, wyrywając mu się.
-To koniec Harry KONIEC z nami!- wykrzyczałam, on wtedy stanął jak wryty patrzył się mi w oczy a sam miał je pełne łez, po paru minutach usiadł na kanapie w chwytając się za głowę, widziałam jak z oczu popłynęły mu łzy.
-[T.I] proszę, daj mi jeszcze szansę, obiecuję to się już nigdy nie powtórzy-powiedział podchodząc do mnie prawie szlochając, był cały roztrzęsiony. Jednak ja teraz nie potrafiłam mu teraz wybaczyć, byłam nadal wściekła, moje ciało przepełniał gniew, ciągle miała przed oczami to zdjęcie z gazety. Nie wytrzymałam, pobiegłam do już "nie naszej"sypialni, chwyciłam walizkę i zaczęłam się z hukiem pakować, przy okazji wywalając rzeczy Harry'ego na ziemię. Nie mogłam mu tego wybaczyć, przecież tak nam było ze sobą dobrze, ciągle powtarzał ,że jestem dla niego najważniejsza, a co teraz? widocznie znudziłam mu się.
Wtedy poczułam na swoich biodrach te dobrze znane mi ramiona, te w których zawsze czułam się bezpieczna, te które tak bardzo kochałam.
-Proszę cie kochanie, zmienię się obiecuje, ja jaa...- i tu się zaczął jąkać- ja nie mam po co żyć bez ciebie, [T.I] proszę cię- mówił prawie płacząc.
-Harry nie opowiadaj głupstw! masz wspaniałe życie, jesteś sławny, masz miliony fanek, i ty mi mówisz ,że nie masz po co żyć i nawet mi nie mów ,że to nie jest życie beze mnie i w ogóle mam dość twoich kłamstw i bzdur. W tej chwili schodziłam ze schodów i właśnie wychodziłam, miałam łzy w oczach, nie chciałam tego a jednak musiałam to zrobić. Ostatni raz spojrzałam na Harry'ego, siedział na schodach, cały zapłakany z głową w kolanach i wyszłam.
Na kilka dni zatrzymałam się u mojej dobrej przyjaciółki Caroline, w tym czasie bardzo się do siebie zbliżyłyśmy, dzięki niej nie zwariowałam przez ten czas. Było mi bardzo ciężko, ciągle myślałam o Harry'm.
Dostawałam pełno sms'ów od niego "przepraszam" "kocham cię" "wybacz mi". Byłam ciągle na niego zła po pewnym czasie nawet ich nie czytałam tylko od razu kasowałam. Kiedy leżałam tak na kanapie z Caroline, nagle ktoś zadzwonił do drzwi, byłam pewna ,że to znowu Harry {bo przychodził tak parę razu ale i tak go nie wpuściłyśmy potem nie było go pare dni i tak do tej pory} Otworzyłam drzwi, jednak ku mojemu zdziwieniu za drzwiami stał Louis, miał bardzo poważną minę.
- [T.I] chciałem ci powiedzieć tylko że , Harry jest w szpitalu w ciężkim stanie, nie wiadomo czy przeżyje - w tym momencie moje serce zaczęło szybciej bić, przed oczami stanęły mi najgorsze wizje...
To tyle. Napisałam jeden bardzo długi imagin więc podzieliłam go na dwie części, to jest ta pierwsza, mało sie dzieję za to drugą część jak pisałam to płakałam, mówię {piszę} poważnie. Jak dobrze pójdzie to wstawię 2 część późnym wieczorem jeśli będzie co najmniej kilka komentarzy. Bardzo prosimy komentujcie, zależy nam na waszej opini, możecie też dawać nam wsze linki do blogów z chęcią poczytamy.
(tekst Karolina}
(wstawienie i poprawki Sabina}

oo jaaa , chcę już drugą część dodawaj szyybko <33
OdpowiedzUsuńZapraszam do sb dopiero zaczynam :p xx
http://lastfirstkissx.blogspot.com/
Świetne ale wole części gdy on ją w jakiś cudowny sposób poznaje. ;D
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie: http://love-one-direction-imagine.blogspot.com/
świetne
OdpowiedzUsuń