Powered By Blogger

wtorek, 13 sierpnia 2013

Louis


Pewnej nocy, gdy całe miasto spało, obudziłaś się i zaczęłaś wspominać wydarzenia, które wydarzyły się w ostatnich dniach..

Twój chłopak- Louis Tomlinson- zerwał z Tobą. 
Wysłał Ci wiadomość o treści "Przepraszam, ale z nami koniec" 
Nie wiedziałaś jak na to zareagować, bo byliście razem od 2 lat. Dwa cudowne lata spędzone razem, a wszystko to co on powiedział to Przepraszam, ale z nami koniec... Zaczęłaś myśleć, czy nie zrobiłaś czegoś źle, a czy to zerwanie to twoja wina. Miałaś wielki mętlik w głowie, nie mogłaś sobie nic przypomnieć..

Nie wiedziałaś co ze sobą zrobić, rozbudziłaś się i nie mogłaś zasnąć. Potrzebowałaś świeżego powietrza więc szybko się ubrałaś, i wyszłaś z domu. Postanowiłaś iść do parku..Co z tego że była 2:36 w nocy, musiałaś sobie wszystko przemyśleć. 
Myślałaś nad zmienieniem czegoś w swoim nędznym życiu, myślałaś żeby narazie nie szukać drugiej połówki, bo później będzie tak jak z Louis'em- po pewnym czasie przyjdzie sms o zerwaniu, i znowu niewiedza dlaczego?
Z tych wszystkich myśli wyrwał Cię ktoś, ktoś który siedział na ławce w parku. Pomyślałaś, że to nic dziwnego że ktoś sobie siedzi na ławce, Przecież każdy mógł sobie tam usiąść. Ale przypomniałaś sobie że jest już po drugiej w nocy.

Ten ktoś okazał być się Louis'em. Chłopakiem który Cię zranił. Chłopakiem którego kochałaś...i ciągle kochasz.
Tomlinson raczej Cię nie zauważył, więc postanowiłaś podjeść do niego.

-Co Ty tutaj robisz?
-Ohh, hej, siedze sobie tutaj..
-O 2:43 w nocy? Nie jest troszkę za późno?- nie dałaś dokończyć Louis'owi.
-Tak..Przepraszam, j-ja byłem głupi, byłem głupi że z Tobą zerwałem..To jest miejsce, gdzie pierwszy raz się pocałowaliśmy, więc jestem tu i myśle o tobie bo nie mogę spać
-Ale dlaczego to zrobiłeś? Dlaczego zerwałeś ze mną?- wyjąkałaś 
-Ponieważ poznałem inną dziewczyne, ale się myliłem i naprawdę żałuje tego. Ja, wciąż Cię kocham!
Twoje serce zaczęło bić szybciej, i chciałaś mu odpowiedzieć że, Ty też go kochasz! Ale nie mogłaś..
-Ale ja Cię nie kocham. Sprawiłeś że przez ostatnie dni płakałam, a w nocy nie mogłam spać..to było tylko dlatego że Cię kochałam! Teraz..jest wszystko skończone. Nie kocham cię.- powiedziałaś ostro, i starałaś sie nie płakać, co było bardzo ciężkie bo twoje oczy już sie zaszkliły
-Dobrze..Rozumiem to, ale proszę..zapamiętaj że Cię kocham, i będę Cię kochać na zawsze.- powiedział Louis spokojnym tonem, ale słychać było żal w jego głosie

Nie odpowiedziałaś, obróciłaś się i zaczęłaś biec w strone domu. Na szczęście znałaś droge, bo przez łzy nie byłaś w stanie nic ujrzeć. 


*3 dni później*
Nic się nie zmieniło..Jedynie tyle, że nie dawałaś sobie już z tym wszystkim rady. Uświadomiłaś sobie że potrzebujesz Go w swoim życiu. Postanowiłaś coś z tym zrobić, może nie nie za późno? 
Nigdy nie jest za późno
Chwyciłaś telefon i zadzwoniłaś do niego, a Twoje serducho znowu mocno biło. 
-Halo?- usłyszałaś głos Louis'iego, i odrazu się uśmiechnęłaś
-Hej posłuchaj, wtedy w nocy, w parku powiedziałam że Cię nie kocham..Jednak to kłamstwo, bo ja Ciebie kocham i kurewsko za tobą tęskie. Moglibyśmy się spotkać? 
-Jasne, oczywiście, myślałem o Tobie przez ostatni czas, i też za tobą tęskie- w jego głosie była nutka nadziei, że wszystko sie znowu ułoży. 
Twoje uczucia wróciły z powrotem. Kochałaś go bardzo mocno, a jego uśmiech sprawił że poczułaś się szczęśliwa. Mogłabyś oddać wszystko, by z nim być. Louis był dla ciebie wszystkim. 
-To może spotkamy się w parku? Tam będzie pięknie, a ja chce zapamiętać ten dzień do końca mojego życia- powiedziałaś radośnie
-[T/I] sprawiasz że czuje się szczęśliwszy, a Ty jesteś najpiękniejszą dziewczyną na świecie. Wiem że tak nie uważasz, myślisz że jesteś brzydka i masz wiele innych kompleksów, ale..dla mnie jesteś idealna. Nigdy Cię nie zostawie. 
Nie mogłaś nic odpowiedzieć, nie byłaś w stanie..To co powiedział Louis sprawiło że się rozpłakałaś..ze szczęścia. Pomyślałaś Jestem. Dla. Niego. Idealna i w końcu zaczęłaś być szczęśliwą osobą. Tak bardzo brakowało Ci szczęścia, który dawał Ci twój chłopak.
-To widzimy się za 30 min. w parku za miastem. Kocham Cię- dodał Tommo

Wtedy czułaś się jak najszczęśliwsza osoba na świecie. Znowu go zobaczysz. Znowu go przytulisz. Znowu pocałujesz..Wkońcu!
Nie chciałaś marnować czasu, zarzuciłaś na siebie kurtke i opuściłaś mieszkanie. Wsiadłaś do swojego auta, i czym prędzej chciałaś dojechać tam, żeby spotkać się z Nim. 

Zaczęłaś myśleć o tym co wydarzyło się w ostatnich dniach..Nie mogłaś uwierzyć że to wszystko, za czym tęskniłaś jest na dobrej drodze, i wszystko się ułoży..
Rozpłakałaś się jadąc autem, myślałaś że już nic nie będzie takie samo, że jedyne rozwiązanie to skoczyć z mostu, i zostawić wszystkie problemy..jednak warto było mieć nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Zaczęłaś jeszcze bardziej płakać..Fakt jesteś wrażliwą osobą, i do tego przypomniałaś sobie że Tommo powiedział że jesteś dla niego idealna..kłóciła bym się o to, bo jest dużo ładniejszych dziewczyn, które mają też fajną figure..ale to było cudowne. 

Za bardzo odbiegłaś myślami..Zapomniałaś że jedziesz samochodem, z bardzo dużą prędkością..


BANG!


-Co się stało? Gdzie jestem?- zapytałaś niepewnie. Nie pamiętałaś nic co się wydarzyło
-Uderzyłaś w samochód, który był przed tobą, jesteś w szpitalu..
-Ale, czy wszyscy ludzie żyją którzy byli w tym aucie?- zapytałaś ponownie, bardzo zaniepokojona
-Nie..jedna osoba zmarła, przed przyjechaniem karetki- odpowiedziała spokojnie pielęgniarka.
Pomału analizowałaś wszystkie odpowiedzi, i nic sobie nie przypominałaś. Zapytałaś nagle:
-Czy mogę skorzystać z telefonu? Muszę pilne zadzwonić do kogoś..
-Przykro mi ale nie możesz. Straciłaś za dużo krwi, musisz odpocząć.
-Ale..-nie zdążyłaś dokończyć, a pielęgniarka pokręciła głową i wyszła płacząc..
Lekarz zauważył ją i zapytał Co się stało? 
-Jej chłopak był w aucie przed nią..On..zmarł zanim karetka przyjechała. Ona o niczym nie wie, nie mogę złamać jej serca..

Prawdą było to, że Louis pojechał do kwiaciarni obok parku..Chciał kupić Ci kwiaty, i przeprosić że przez niego płakałaś, jednak nie dane było wam spotkanie...

 

_________________________________________________________


hm..przepraszam że taki dziwny imagin, poprostu wypadłam z wprawy, bo to zazwyczaj Karolina pisze, a nie ja. Ale cóż, pasuje coś dodać więc macie takie coś.
jeśli to przeczytasz napisz co myślisz, bo ja serio nie wiem na czym stoje XD
pozdrawiamy ♥


niedziela, 4 sierpnia 2013

Liam


* moja ulubiona piosenka na te wakacje :D

-Hej kochanie jesteś już gotowa? zaraz wyjeżdżamy ! - usłyszałam głos mojego chłopaka, który wynosił już nasze bagaże do samochodu. 
-Tak, jeszcze tylko wezmę telefon i możemy jechać - powiedziałam zadowolona. Nie mogłam już się doczekać naszych pierwszych wspólnych wakacji, Liam ciągle jest w trasie albo pracuje nad nowym albumem wraz z zespołem, przez to wszystko nie mieliśmy dużo czasu dla siebie, jednak teraz gdy ma wolne możemy razem wyjechać nad może i rozkoszować się wakacjami oraz swoją obecnością.
Droga minęła nam błyskawicznie, na lotnisku odprawa również szybko, byłam zdziwiona oraz zadowolona ,że na razie wszystko tak świetnie się układa i po krótkim czasie siedzieliśmy już obok siebie, uśmiechając się znacząco. Po długiej rozmowie z Liam'em na temat "co będziemy robić na plaży jak dojedziemy" uświadomiłam sobie ,że jestem bardzo szczęśliwa.
-Liam?- zapytałam, wtulając się w jego ramiona w których zawsze czułam się bezpiecznie 
- Tak, kochanie?- odpowiedział szybko, swoim opiekuńczym głosem
-Dziękuję ci ,że zabierasz mnie na te wakacje, w końcu będziemy mieć trochę czasu dla siebie
-Dla ciebie wszystko, kochanie wiesz ,że ciebie zrobiłbym wszystko
Chciałam odpowiedzieć ale przerwał mi długim namiętnym pocałunkiem.
Resztę lotu w samolocie przespałam, wtulona w Liam'a.
-Wstajemy księżniczko, zaraz lądujemy- obudził mnie głos mojego chłopaka tuż przy moim uchu. Przeszły mnie przyjemnie dreszcze.  Kilka minut później byliśmy już na miejscu. Wysiadłam z samolotu i zaczęłam podziwiać pierwsze piękne widoki. Taksówka zawiozła nas do hotelu, gdy weszliśmy oczy szerzej się otworzyły a moich ust zdołałam wydobyć ciche WOW!
Wielki hol, nowocześnie urządzony, wszędzie wielkie żyrandole, piękne kremowe kanapy i inne tego typu rzeczy. Nasz apartament był równie piękny jak cały hotel. Stanęłam w oknie podziwiając widok z balkonu na piękną piaszczystą plażę i czyste niebieskie morze, nagle poczułam jak te dobrze znane mi dłonie obejmują mnie od tyłu i przytulają mocno do siebie.
-To będą wpaniałe wakacje- powiedział Liam, nie przestając mnie przytulać a potem całować.
-To co idziemy plażę? - zapytałam przez pocałunki Liam'a
- Dobra! kto pierwszy na plaży wygrywa - powiedział po czym szybko zaczęliśmy się pakować na plażę!
*
Teraz jest po prostu wspaniale, leżę sobie na słonecznej plaży, pijąc pysznego egzotycznego drinka, nawet nie marzyłam,że kiedyś będę w takim cudownym miejscu razem z najwspanialszym chłopakiem na ziemi.
Położyłam głowę na ramieniu Liam'a ciesząc się chwilą.Po całym popołudniu spędzonym na plaży poszliśmy do naszego pokoju rozpakować do końca wszystkie rzeczy.Kiedy już wykonaliśmy wszystkie nieuniknione czynności zeszliśmy na kolacje.Chciałam jak najlepiej wykorzystać te 2 tygodnie z Liam, tak bardzo brakowało mi jego obecności. Następnego dnia również wybraliśmy się znowu na plażę. Upał był nieziemski no ale co przy najmniej nie będę taka blada jak zwykle. Na początku nie mogliśmy znaleźć odpowiedniego miejsca jednak potem Liam znalazł idealne miejsce gdzie moglibyśmy mieć trochę przestrzeni i prywatności. Towarzyszyły nam odgłosy bawiących się dzieci.
-Skarbie posmarujesz mi plecy kremem?Chyba nie chcesz żebym spaliła się na tym słońcu?-Figlarnie się uśmiechnęłam.
-Ależ oczywiście -Powiedział zabawnie marszcząc brwi.
Wybuchnęłam takim śmiechem,że ludzie zaczęli się na mnie dziwnie patrzyć. Zapewne strzeliłam buraka no ale co ja mogę na to poradzić. 

Oczami Liam'a

Wygodnie leżąc na kocu, wpatrywałem się w idealne ciało [T.I], miała na sobie moje ulubione bikini w którym wyglądała bardzo seksownie. Co chwile spoglądaliśmy sobie w oczy, szczerze się uśmiechając. "Mam najcudowniejszą dziewczynę na ziemi"- pomyślałem uśmiechając się do samego siebie.
- To co może teraz pojeździmy na skuterach wodnych? - zaproponowałem bo jazda na nich sprawiała mi wielką przyjemność
-Pewnie! świetny pomysł- powiedziała [T.I] po chwili namysłu 
-Tylko jest jeden problem- dodała po chwili
-Nigdy nie jeździłam na skuterze wodnym- powiedziała, uroczo się uśmiechając, pokazując przy tym swoje idealnie białe zęby.
-Nic nie szkodzi, pojedziemy na jednym a poza tym nauczę się i nie bój się będę cię mocno trzymał- powiedziałałem zachęcająco ją przytulając.
-Zgoda to idziemy!- rozśmieszyła mnie jej nagła zmiana decyzji

Oczami [T.I]

Już po chwili Liam zapiął moją kamizelkę ratunkową.
-A to po co? przecież potrafię pływać
-Nie wybaczyłbym sobie gdyby coś ci się stało - powiedział patrząc się prosto w moje oczy
-OK ale ty też masz ubrać - dodałam szybko
-Zgoda!- odpowiedział krótko Liam, obdarzając mnie za co swoim przepięknym uśmiechem
Za moment siedzieliśmy już na skuterze, wydawało nam się ,że fruniemy po falach, chwilami mocniej trzymałam się Liam'a, widać było ,że to sprawia mu zabawę i teraz również mi. Przyjemnie unosiliśmy się na falach robiąc przy tym różne triki. Nasze wakacje zapowiadają się cudownie, jeszcze całe dwa tygodnie z najukochańszym i najcudowniejszym chłopakiem na ziemi, chciałabym żeby te wakacje się nigdy nie skończyły.




To wszystko, mamy nadzieję ,że ten wakacyjny imagin wam się podobał, jeśli tak bardzo prosimy o komentarze. Dają one nam chęci do dalszego pisania i to od nich zależy jak często je dodajemy. Chciałybyśmy również powiedzieć DZIĘKUJEMY mamy ponad 5 000 wejść, bardzo się z tego powodu cieszymy i zachęcamy do dalszego czytania bloga. 



P.S >> piszcie w komentarzach z kim ma być następny imagin :*

K&S