Powered By Blogger

niedziela, 28 lipca 2013

Niall


Siedzę w samolocie do Londynu, nigdy bym nie pomyślała ,że to tak się skończy. Na same wspomnienia łzy napływają do oczu i serce ściska z bólu. Mam nadzięję że tam będę mogła jakoś zacząć żyć od nowa, jednak czy jestem na tyle silna by temu podołać? - zadawałam sobie ciągle to pytanie, nie znając odpowiedzi. Lot przebiegł szybko i bez problemu, gdy wysiadłam z samolotu poszłam po walizki i po paszport. Miałam zamieszkać u mojej dalekiej kuzynki Danielle, to jedyna rodzina jaka mi została, w Polsce nie mam już nikogo- znowu na tą myśl oczy zrobiły się szklane, moi rodzice nie byli idealni ale kochałam ich i wiem że oni mnie też, jednak potem choroba mamy, tata się załamał, wszystkie pieniądze jakie wygrałam w polskim X Factorze przeznaczyłam na leczenie dla niej, a potem juz tylko ból i tęsknota za rodziną. W dodatku potem te problemy z narkotykami, kradzieże, nie chciałam już tak żyć, w tedy zadzwoniła do mnie Danielle ,że mogę do nie przyjechać na jak długo mi się podoba, mieszka ona ze swoim chłopakiem Liam'em, należy on chyba do jakiegoś zespółu tylko nazwy nie pamiętam. Zamówiłam taksówkę i poprosiłam taksówkarza aby jechał na adres który mu podałam, sama nie wiedziałam gdzie to jest, adres ten wysłała mi Danielle. Gdy byłam już na miejscu, zaniemówiłam. Przede mną stał wielki kompleks domów. 
WOW- to jedyne co potrafiłam powiedzieć. Biorąc głeboki oddech, zadzwoniłam dzwonkiem
-[T.I] ! już jesteś, bardzo się cieszę z twojego przyazdu - mówiła Danielle zaczęła mnie ściskać i całować, troche ciężko mi było zrozumieć co mówi, musiałam się dobrze wsłuchać, ja i mój Angielski
-Hej- powiedziałam cicho, nie miałam żadych powodów do radości, mimo wszystko byłam wdzięczna Danielle że mnie przygarnęła, bo albo to albo dom dziecka. Od razu oprowadziła mnie po domu, był to wielki apartament z dwoma piętrami i masą pokoi do więszkości nie miałam jeszcze okazji zajrzeć.
-Liam jest z zespołem na próbie, nagrywają nową płytę, więc przyjdzie później- powiedziała, szeroko się do mnie uśmiechając, zaczynała denerwować mnie ta jej euforia ale nic nie mówiłam.
-A to jes twój pokój, będziesz mogła go sbie urządzić jak chcesz- powiedziała wskazując na ten pokój
- Bardzo fajny- powiedziałam z troche za bardzo obojętnym tonem
-To ja cię na chwile zostawie a ty się rozpakuj, odpocznij i czuj się jak u siebie w domu- powiedziała szybko znikając za drzwiami.
"Czuj się jak u siebie w domu" pff ta janse szkoda ,że go nie mam- pomyślałam, przewracając oczami
Gdy wzięłam prysznic i rozpakowałam się miałam straszną ochotę zapalić papierosa, więc wyszłam na balkon, to głupie mam dopiero 16 lat a już jestem w nagłogu i to nie tylko od tytoniu, usłyszłam na parkingu samochód "pewnie Liam przyjechał z pórby" - pomyślałam, zeszłam na dół poznać chłopaka mojej kuzynki. Gdy zeszłam dół, zastałam ich siedzących przed telewizorem, od razu usłyszeli ,że przyszłam na dół.
-Hej jestem Liam, miło cię poznać - powiedział chłopak, serdecznie się uśmiechając
-Ja jestem [T.I]- przedstawiłam się szybko i miałam już ochotę z powrotem iść na górę kiedy ten zaczął ze mną rozmawiać, widać ,ze chciał być miły i mnie poznać jednak ja nie miałam na to najmniejszej ochoty. Gdy znalazłam sie u siebie w pokoju, nie mogłam powstrzymać się od chęci wzięcia narkotyków, chodziłam podenerwowana tam i z powrotem, ręce mi się pociły a myśli krążyły tylko w okół pełnej strzykawki. Nie ,nie możesz znowu do tego wracać, obiecałaś sobie [T.I] - powtarzałam w myślach.
-Ej, [T.I] mam prośbę mogłabyś iść do Niall'a on mieszka zaraz obok i odnieść mu tą paczkę, dostawca znowu pomylił numery i poznasz go przy okazji, jest on przyjacielem Liam'a, on, Niall i jeszcze 3 chłopaków tworzą One Direction, napewno słyszałaś- zapytała, segregując pocztę
-OK, zaniosę - powiedziałam szybko, może wstyd mi się przyznać ale nie słyszałam o tym zespole, była za bardzo zajęta moim nędznym życiem, ciągła świadomość ze wracasz do domu w którym czeka pijany ojciec, do domu który jest już w takim ciężkim stanie ,że dziwisz się że jeszcze się nie zawalił, jednak teraz mam szansę żeby zacząć wszystko od nowa, dalej próbuje uwolnić się od nałogu jednak jest to bardzo ciężkie, wciąż mam chęć brania narkotyków, obecnie próbuje z tym walczyć ale wiem że tego nałogu nie da się rzucić od tak po prostu, ciągle myśle o ćpaniu, jak niby jest mi dobrze gdy to robię, jednak tak na prawdę nie jest, w moim przypadku narkotyki nie biorę już dla przyjemności biorę bo muszę i nie mogę nad tym zapanować chociaż ciągle próbuje i kiedy myślę sobie "jestem wolna" znowu zaczynam brać i tak w kółko które mam nadzieję w końcu przestanie się toczyć.
Gdy jestem pod jego domem a raczej willą, wciskam dzwonek, dzrzwi otwiera mi uśmiechnięty blondyn z pięknymi niebieskimi oczami.
-Hej, ja, ja chciałam.... - nie mogłam wykrztusić z siebie żadnego słowa, oczarowana chłopakiem
-Znowu kolejna fanka? proszę autograf i przepraszam ale muszę już iść- powiedział z nutką złości
-Nie jestem fanką- odpowiedziałam gdy oddzyskałam głos
-Upss.. przepraszam głupio wyszło, ciągle przychodzą tutaj moje fanki i proszą o autografy pomyśłałem ,że ty też
-Nie, ja jestem [T.I], przyniosłam ci paczkę, listonosz się pomylił, Danielle prosiła- odpowiedziałam, znowu powoli tonąc w jego niebieskich oczach.
-Hej, ja jestem Niall miło cię poznać [T.I], zapraszam do środka- powiedział ciagle wpatrując się we mnie
-OK - odpowiedziałam, wchodząc do środka
-Powiem szczerze ,że nigdy nie słyszałem takiego imienia- powiedział szczerze się uśmiechając
-Bo to Polskie imie- powiedziałam, będąc dumna ,że pochodzę z tego kraju
-WOW jesteś z Polski?, zawsze chciałem tam pojechać- powiedział zaskoczony, a jego błękitnne oczy się poszerzyły.
Tak cały wieczór spędziłam z Niall'em, okazało się ,że to naprawdę fajny chłopak. Opowiedziałam mu skąd się tu wziąłam, moją całą historię. Gdy skończyłam opowiadać jego oczy posmutniały i były pełne współczucia, położył swoję dłoń na moich plecach a mnie przeszła przyjemna fala ciepła
-Naprawdę ci współczuje- powiedział, patrząc się w moje oczy, co troche mnie krępowało
-Nie musisz, nie lubię jak ludzie się nade mną użalają - powiedziałam spokojnie, przypomniając sobie "tamte czasy"
-Obiecuję ,że ci pomogę przez to wszystko przejść, jak będziesz potrzebowała pomocy, czy czegokolwiek nawet z kimś porozmawiać pamiętaj o tym że możesz do mnie wpadać kiedy chcesz- powiedział szczerze, a do oczu napłynęły mi łzy, cieszyłam się ,że go poznałam chociaż gdy z nim rozmawiam czuję się jakbyśmy znali się od lat. Gdy widział moje łzy w oczach, przytulił mnie a całe moje ciało ogarnęło przjemne ciepło i pierwszy czas od dłuższego czasu poczułam się szczęśliwa.
Wróciłam do domu w świetnym chumorze, wzięłam prysznic a potem wyszłam z mojego pokoju na mój balkon i patrzyłam w niebo, przypomniając sobie najzabawniejsze moment z moją mamą i to jak dobrze mnie rozumiała i zawsze powtarzała ,że muszę w życiu robić to co sprawia mi szczęście. W tym momencie zastanawiałam się jak będzie wyglądać moja przyszłość o ile w ogóle jakaś jest.
Przez cały miesiąc prawie dzień w dzień spotykałam się z Niall'em, to on daje mi siłę żeby walczyć z nałogiem i pociesza kiedy tego potrzebuje, nigdy nie spodziewałam się że będę miała takiego wspaniałego i żarłocznego przyjaciele, bo chyba nigdy nie widziałam człowieka który potrafi zjeść 8 kromek w niecałe 10 minut hahahahahha - na to wspomnienie na mojej twarzy pojawił się uśmiech. 
Kolejny dzień
To ty poczekaj tu a ja zrobię coś do jedzenia- zawołał z dołu blondyn
Kolejny dzień spędzony z moim przyjacielem Niall'em, chciałabym żeby łączyło nas coś więcej ale co jeśli Niall'em kieruje tylko chęć pomocy mi i litość? Zakochałam się w nim od tego naszego spotkania, już wtedy czułam że przy nim czuję się sobą i jestem szczęśliwa ale on chyba chce być wyłącznie moim przyjacielem, z resztą który chłopak chciałby dziewczynę z taką przeszłością w dodatku powiedziałam mu jeszcze o tych kradzieżach w Polsce, ale teraz przecież skończyłam z tym i jestem dobrym człowiekiem, mam nadzieję że on wie o tym. Gdy siedziałam u niego w pokoju w kącie zobaczyłam gitarę. Usiadłam na kraju łóżka próbując delikatnie poruszyć strunami. Spokojne drgania strun wciągnęły mnie w zamyślenie i mocniejsze uderzenia, pamiętam jak chciałam nauczyć się zagrać pewna piosenkę ale mi nie wychodziło.
-Nie jest nastrojona.-Wiem, zauważyłam- powiedziałam nieco zaskoczona jego obecnością 
-Chciałam się kiedyś nauczyć zagrać 'I'm Yours' ale nie wychodzi mi - powiedziałam z nadzieją że Niall nauczy mnie ją zagrać.
Wolnym, seksownym jak zawsze krokiem zbliżył się zabierając gitarę muskając lekko moją skórę, która od razu zareagowała gęsią skórą pod przyjemnym dotykiem. Zastygłam czując jak serce przyśpiesza ruchu kiedy lekko muskając struny nadawał im odpowiedniego dźwięku. Widziałam ,że robił to z pasją, Napinające się bicepsy od razu sprawiły przygryzienie wargi. Wstał ponownie zbliżając się z wyraźnym uśmiechem, który okazał się zaraźliwy. Oplótł mnie ramieniem, szybko niwelując przestrzeń pomiędzy moimi plecami a swoja klatką piersiową.Pisnęłam bezdźwięcznie czując ciepło jego ciała.Ścisnął lekko palce na strunach, na odpowiednich progach biorąc drugą w prawą dłoń. Żyła na szyi zapulsowała czując jego ciepły oddech.
-Musisz uderzyć w ten sposób-rozbawienie uwydatniło się w jego głosie kiedy delikatnie ustami musnął płatek mojego ucha - yhymn tylko przytakiwałam, byłam zajęta podziwianiem jego-Widzisz to bardzo proste a teraz ty spróbuj - powiedział śmiesznie ruszając brwiami
Nasze śmiechy wypełniły pomieszczenie, a ciepło jego ciała od razu dało się wyczuć kiedy ponownie usiadł obok mnie. Kurde..czy on musi być aż tak przystojny? Uśmiechnął się w zadowoleniu kiedy wydałam inny dźwięk już całkiem sama. Błękitne, pięknie oczy obróciły się w prawo. Dzieląca nas kilkucentymetrowa przerwa od razu zniweliczyła uśmiechy, kiedy wzrok spoczął na naszych ustach. Chwile później już tkwiliśmy w namiętnym, delikatnym pocałunku pobudzającym motyle w brzuchu. Czułam się jak w siódmym niebie.
-Kocham Cię - powiedział gdy niechętnie oderwaliśmy się od siebie
-Myślałam ,że chcesz być tylko moim przyjacielem- zapytałam chcąc sie upewnić
-W pierwszy dzień kiedy cię zobaczyłem od razu wiedziałem że jesteś wyjątkowa, [T.I] proszę cię, chcę być z tobą i cię wspierać w tym wszystkim .Kiedy tylko zamykam oczy ukazujesz mi się ty, jesteś moim ideałem 
Na te słowa łzy napłynęły mi do oczu,  czuję się taka szczęśliwa, a jednak życie nie jest takie złe- pomyślałam składając namiętny pocałunek na jego rozgrzanych wargach


Teraz jesteśmy już parą od ponad pół roku, to dzięki Niall'owi skończyłam z moimi nałogami to on właśnie dał mi tą siłę, to dzięki niemu moje życie ma sens, przy nim czuję się wyjatkowa, dzięki jego miłości, wpsarciu i zaufaniu jestem tu i żyję normalnie




To wszystko, mamy nadzieję ,że ten imagin się spodobał, jest on troche dłuższy niż zwykle ale może to plus. Prosimy o komentarze, są one dla nas bardzo ważne i to od nich zależy czy będziemy dalej pisać. KOCHAMY WAS I ZAPRASZAMY DO ODWIEDZANIA NASZEGO BLOGA

K&S
P.S Z kim chcecie następnego imagina ? 

[przepraszamy za wszystkie błędy]



.

czwartek, 25 lipca 2013

Zayn

Ostanie poprawki , spojrzenie w lustro. Włosy rozpuszczone ułożone w delikatne fale, na ciele elegancka czarna, nieco za krótka sukienka. Gdy miałam już wychodzić nagle usłyszałam dzwonek telefonu.                    

 -hej no i jesteś już gotowa? - usłyszałam podekscyowany głos mojej najlepszej przyjaciółki      -tak właśnie miałam wychodzić - odpowiedzialam i ostatni raz rzucając okiem na sukienkę wyszłam z domu.


Nie miałam w sumie ochoty wychodzić na tą imprezę ale za namową koleżanki zgodzialam sie. Gdy już znalazlysmy sie pod wielkim domem z którego było słychać ze impreza rozkręca sie w najlepsze. Drzwi otworzył nam miły niebiesko oki blondyn . Widać ze goście byli już nieźle wstawieni. Potym jak przywitałyśmy się ze znajomymi, siedzialyśmy przy barze z drinkami śmiejąc sie w najlepsze gdy podeszlo do nas dwóch chłopaków. Jeden miał na głowie burze loków i zielone oczy, drugi opalony mulat z czarnymi włosami postanwionymi na żelu z pięknymi czekoladowymi oczami które intensywnie patrzyły sie na mnie.                                                                   


 - co powiecie na drinka ? - powiedział loczek uśmiechając sie szczere.                                  - pewnie odpowiedziała przyjaciółka                                       

  -ja narazie dziękuje, trochę za dużo już wypiłam - powiedziałam patrząc sie na przystojnego     mulata.         
 - to może chodź zatańczyć ? - powiedział, zachęcająco się uśmiechając.                                -pewnie - zgodziałam sie od razu a w brzuchu pojawiły sie motylki                                                                                  
Cały cała noc spędziłam z Zaynem bawiąc sie pijac kolorowe drinki i śmiejąc. Zayn okazał sie bardzo zabawnym wrazliwym a jednocześnie odważnym chłopakiem, jest na prawdę świetny i ma taki uroczy uśmiech, boje sie że się zakochalam bo już sie przekonałam ze nie mam szczęścia co do chłopaków. Obudziły mnie promienie słoneczne które jak na złość świeciły centralnie na moja twarz. Wstalam na kacu myśląc o wczorajszej imprezie i o Zaynie, pewnie już o mnie zapomniał, nawet nie mam jego numeru telefonu -  na tą myśl ogarnął mnie smutek.Gdy wzięłam prysznic ubralam się i zrobiłam make-up, zeszłam na dół w celeu zjedzenia śniadania, popatrzylam na kanapę i stanęlam jak wryta. Leżał na niej śpiacy mulat z którym spędziłam wczorajszą imprezę. Nagle ogarnął mnie strach jak on sie tu znalazł, czy do czegoś doszło i czy byliśmy aż tak pijani. Nie mogłam sobie przypomnieć .Po chwili chłopak obudził się i uświadamiajac sobie ,że nie jest u siebie był tak samo zdezorientowany i zawstydzony jak ja.     
 -Nie żeby coś ale co ty robisz u mnie w domu ? - zapytałam, podziwiajac jego nagą idealnie wyćwiczoną klatę - gdy to usłyszał wstał z kanapy jak poparzony
 - ja ja nie wiem... nie pamietam , przepraszam głupio wyszło powiedział patrząc na mnie błagalnym wzrokiem i widocznie zmieszmanym.                                                
 - czy my może ... wiesz ..? doszło do czegokolwiek?  - zaczęłam mówić, a rumience wkradly sie na moje policzki .      
- nie chyba nie ... nie wiem - po jego słowach , patrzylismy sie na siebie przez chwile w głuchej i niezręcznej ciszy. 
- to może przyjmijmy że do niczego nie doszło - zaproponował Zayn, zbierając ciuchy z kanapy
-tak to będzie dobre rozwiązanie - powiedziałam cicho, nieco zawiedziona jego reakcją

Tak w pięć minut wyszedł z mojego domu i tyle go widziałam, byłam trochę rozczarowana myślałam ze ta dziwna sytuacja która między nami zaistaniała może coś zmienić. Zayn jest naprawdę świetnym chłopakiem jest taki uroczy, kiedy się na mnie patrzy mam dreszcze, echhh... jak widać teraz to nie ma znaczenia 


Tydzień później

Siedziałam wygodnie przed telewiorem oglądając jakiś debilny serial, kiedy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. 
Dostawca wręczył mi ogromny bukiet czerwonych tulipanów. Weszła do środka z kwiatami szczerząc się do ściany. Szukałam karteczki kto może być nadawcą kiedy miałam już zrezygnować z szukania moje oczy znalazły białą karteczkę "'Piekne kwiaty dla pięknej kobiety,trochę głupio wyszło ostatnio, pozwól mi to naprawić, musimy się spotkać xoxo' Zayn" a z drugiej strony karteczki widniał numer telefonu. Oczy zaiskrzyły z radości i znowu to uczucie, zadowolona opadłam na kanapę wymyślając już naszą idealną randkę. Jednak najpierw pasuje do niego napisać- "Hej to ja [T.I] Dziękuje za piękne kwiaty, z chęcią się z tobą spotkam xoxo' "- nie zastanwiając się wysłałam sms. Po chwili zadzwonił telefon gdy odebrałam usłyszałam jego głos. Po dosyć długiej przyjemnej rozmowie zaproponował spotkanie. 

Następnego dnia
Uczesana w skłosa i ubrana w odpowiedni strój wyszłam na zewnątrz gdzie czekał już Zayn. Cały dzień był idealny, spacerowaliśmy po Londynie, wygłupiając sie i śmiejąc potem poszliśmy na kolację i tak nadszedł czas rozstania. Zayn odprowadził mnie po dom i kiedy rzuciłam krótkie "do zobaczenia" i miałam już zamknąć drzwi, on mocno chwycił za moje biodra, szybko niwelując odległość pomiędzy naszymi klatkami. Serce zabiło szybciej kiedy spotkaliśmy się wzrokiem. Nie potrafiłam się oderwać od tak pięknego widoku, czułam się jak w jakimś filmie. Uśmiechnęłam się czując rozgrzane jego usta na moich, oplotłam jego kark rękami, przyjemnie wtapiając palce w jego czarne włosy. Po tym pięknym momencie patrząc się w jego oczy powiedziałam "mam nadzieję ,że się jeszcze zobaczymy " i cała w skowronkach weszłam do domu. Gdy leżałam już w łóżku przyszedł sms " to może jutro? xoxox twój Zayn" . Gdy przeczytałam sms byłam już przekonana ,że to będzie coś więcej niż przyjaźń i w dodatku jeszcze napisał "TWÓJ". Z uśmiechem na twarzy usnęłam w swoim wygodnym łóżku.

Teraz już ponad miesiąc jesteśmy szczęśliwą parą, Zayn jest idealny, czuję się przy nim bezpiecznie. On przez telefon potrafi wyczuć kiedy czuję się źlę. Kocham go ze wzajemnością.





Mamy nadzieję ,że imagin się podobał i prosimy o komentarze, jest to dla nas teraz bardzo ważne.

Autor: K&S

środa, 24 lipca 2013

Już jesteśmy !

Przepraszamy za naszą długą nie obecność, przyznajemy że zaniedbałyśmy bloga z powodu braku czasu. Jednak teraz bierzemy się za pisanie imaginów i dodawanie postów. Mamy nadzieję że na wybaczycie i będziecie często nas odwiedzać. Imaginy zaczną się pojawiać już od tego czwartku :*